lakiernicy Grupy FAQ Szybkie Pytania-Odpowiedzi-Chat [1] Statystyki Rejestracja Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
LAKIERNIA BEZ WŁASNEJ MIESZALNI-Czy to lakiernia??
Autor Wiadomość
unek 
Moderator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 31
Dołączył: 09 Wrz 2010
Posty: 2970
Punkty: 27/20
Skąd: pomorskie
Wysłany: 15-12-2011, 21:16   

kalbi, ;]
oj panowie wiecie jaki Projecter jest ...
nie co brac sobie do banki ;]
mi te wojny juz sie znudziłyy ile moznaaa...
_________________
Pomogłem daj punkt :**
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
kosior 
Maniak forum



Wiek: 34
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 618
Punkty: 4/6
Skąd: świetokrzyskie
Wysłany: 15-12-2011, 21:42   

unek napisał/a:
kalbi, ;]
oj panowie wiecie jaki Projecter jest ...
nie co brac sobie do banki ;]
mi te wojny juz sie znudziłyy ile moznaaa...


masz racje szkoda nerwów
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 16-12-2011, 00:15   

Ciekawa sprawa ze najgłośniej zawsze piszczą ci z was których nie stać na jakieś rozwiązanie ... albo nie mają dość wyobraźni i sprytu żeby to sobie załatwić. Zawsze tu tak jest że tych gównianych rozwiązań i durnych dziadowski patentów bronią ci z was którzy mają więcej wspólnego z norą niż z normalnym warsztatem. ;)

O co wam chodzi ? ... Naprawdę ubzduraliście sobie w pecynkach, że ktoś kto ma do dostęp do najnowszych rozwiązań technologicznych, przepisów i zasad obowiązującyh na szczycie tej branży nagle zgłupieje i będzie wam przytakiwał gdy wypisujecie tu publicznie pierdoły :glupek: ... niedoczekanie :) Robić to wy se możeta w tych swoich dziurach co chcecie, to wasza sprawa ... ale już pisać bezkarnie publicznie takie herezje ... niestety nie bez ostrej krytyki :)

Powiedz @kosior co wyszło w końcu z tych twoich wywodów na temat mieszalni ?

Wyskoczyłeś jak pajacyk z pudełka z tą swoją uwagą, że czujesz się dotknięty faktem że brak mieszalni w warsztacie czyni z niego gówniany warsztat ... i co ? Gdzie jest teraz, na tym etapie wymiany uwag twoja opinia ? Co zyskałeś ? Dowiodłeś ? ... i czego się dowiedziałeś ? Jaką to teraz mądrą i bezcenną radę przekażesz innym lakiernikom swoimi postami jak ten temat obok wielu innych trafi do archiwum ?

Najpierw kolego wywalisz jakiś głupi post zamiast się zastanowić chwilkę ... a potem ciskasz że jesteś dotknięty sposobem wypowiedzi ? :glupek:

Myśl .... potem pisz ... albo nie myśl i pisz pierdoły ... a Ja z ogromną przyjemnością po pastwię się nad takimi wypowiedziami.

Mieszalnik w warsztacie samochodowym to konieczność. Nie żadne "przydałby się" tylko konieczność jak 14 innych rzeczy wymienionych przez mnie wcześniej. ... a co tam kto ma w norze to już mi wisi ... ja mam okrutne zdanie o norach i nie waham się go używać :)
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
s_t_67 
uzależniony od forum
WETERAN :-)


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 340
Punkty: 2/2
Skąd: Podlasie
Wysłany: 16-12-2011, 10:50   

Pierdu pierdu i generalizowanie..........
Prawie każdy ma rację a tylko w zasadzie jeden prawie nic nie rozumie - ale to standard. Chłopak miał i ma w życiu ciężko, kopali i kopią go w realu gdzie się da to chociaż jako anonoim pozgrywa twardziela przed monitorkiem i pokłamie lub powciska głupoty. Ale Przynajmniej niedawno miał odwagę i oficjalnie się przyznał że dla kasy powie wszystko.
Dajcie mu luz niech poszczeka tu na klawiaturę to może w realu w domu nikogo nie pogryzie i znów nie wywalą go za drzwi.

Wracając do mieszalnika w warsztacie to w wielu przypadkach wcale nie jest on niezbędny. To nie tylko zależy od przerobu ale też i m. inn. od miejsca w którym jest warsztat. Taki przykład: Ja mam w promieniu 10km kilkadziesiąt mieszalni a w tym ponad kilkunastu świetnych kolorystów więc nie mam z tym żadnego problemu - tym bardziej że jadąc do roboty podrzucam wzorniki i spis a towar jak zechcę to mi dowiozą na miejsce po zrobieniu a jak nie to sam odbiorę w danym dniu czy w następnym. Jest to też okazja oraz pretekst do spotkania się w jakimś gronie na pogaduchy - chociaż to robi się i w inne wolne dni.
Ale inaczej by to wyglądało gdybym miał do najbliższej mieszalni kilkadziesiąt kilometrów a na dodatek musiałbym i tak po nich sam dobarwiać - wtedy inna bajka i zero gadki: mieszalnik na stan.
Jest jeszcze sprawa kosztów które mi osobiście się nie kalkulują, oraz możliwość zmiany systemu/marki kiedy tylko najdzie mnie ochota - jeśli najdzie, ale zawsze to z nikim nie jestem umoczony na lata. Nie interesują mnie żadne limity sryty itp i zawsze mam świeży towar.... Są jeszcze inne aspekty na plus, ale to każdy się sam domyśli.
Co oczywiście nie oznacza że mieszalnik na stanie jest błędem czy stratą: to czysta kalkulacja wszystkich za i przeciw.

W każdym bądź razie głupotą jest ocenianie fachowości naprawy po tym czy ktoś ma za ścianą na stanie mieszalnik czy też nie - tym bardziej że wolę kupowany kiedy chcę np. DP niż "własny"........ . No i nie ma czegoś takiego jak wsad za darmo, czy też pistolety bądź inne "gratisy" bo wszystko jest wliczone w cenę. Za darmo nie ma NICZEGO.

Każdy niech działa jak uważa za słuszne, korzystne, bezpieczne i najlepiej zgodne z prawem, a durne i stereotypowe opinie anonimów olewajcie ciepłym moczem i z uśmiechem oraz życzeniami powrotu do zdrowia i normalnego realnego świata pomijajcie.
Pozdrawiam

[ Dodano: 16-12-2011, 10:55 ]
GIO...
Mam tylko do Ciebie pytanie odnośnie tego mieszalnika i zasad:
Nie chcę go bo ani nie potrzebuję, ani mi się nie kalkuluje, ani marka......., ale czegoś do końca nie rozumiem bądź źle odczytuję:
- mieszalnik na stan warsztatu do obrotu wewnętrznego bez żadnych limitów
- mieszalnik na stan i do obrotu wewnętrznego i do dystrybucji z limitami?
Coś tu mi nie gra. Ale tak to odczytuję i nie kumam dlaczego przy zwiększeniu obrotów miałyby być limity a przy zmniejszeniu nie .......... Jedno nie idzie w parze z drugim i gdzieś tkwi błąd: albo w tym co napisałeś albo w tym co ja wyczytałem.
Pzdr
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
damian0889 
Forumator


Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 211
Punkty: 2/1
Wysłany: 16-12-2011, 11:12   

s_t_67 napisał/a:
Za darmo nie ma NICZEGO
za darmo to nawet zona d*py nie chce dac jak to mowia...a co do mieszalnika u siebie???to jak kto lubi pomijajac tu tak zwane "nory"..ja pracowalem w firmie ok 40sto osobowej na lakierni.obiekt bardzo profesjonalny no i nie mieli wlasnego mieszalnika tylko dostawce z duponta ktory co tydzien dowozil towar.teraz pracuje w 14 osobowej i maja mieszalnik,i mimo kabiny i 200kwadratow plytek nie dorownuja pierwszej firmie.wiec tu nie ma sie co klucic bo jesli masz maly warsztat-lakiernie.ladna czysta oczywiscie lakiernie nie garaz i dostep do kilku mieszalnikow od reki gdzie dorabiaja farby ludzie tacy co robia ta od 20 lat to po co ci mieszalnik wlasny 1 firmy gdzie nie zawsze wszystko pasuje a samemu po kursie ciezko wtedy sobie cos dobarwic i itak jedziesz do mieszalni ;) nie mozna tu mowic ze taka lakiernia 2-4 stanowiskowa +kabina jest nora bo nie posiada mieszalnika wlasnego bo to troche na wyrost...nie mam zamiaru tu chlopakow malujacych w garazach obrazac bo sam po godzinach sobie cos tam malne ale wy tu macie wiekszosc akurat malo do gadania w temacie bo mi u siebie czy tez wam gdzie wiekszosc ma z jedno czy 2 pomieszczenia mieszalnik jest zbedny,i niech sobie kazdy gada co chce.
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
4x4 
Wyjadacz


Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 136
Punkty: 1/7
Skąd: Okolice Częstochowy
Wysłany: 16-12-2011, 11:30   

W każdej bajce trochę prawdy jest , ja robię sam i nie mam kabiny i do mieszalni mam ok 18 km w jedną stronę , w jeden dzień zawieś , w drugi odbierz i nieraz ( 50/50) jadę na korektę ! :nono:

to ile ja kilometrów nabiję i czasu stracę np. po 400 ml bazy ?

zawieś i przywieś 72 km plus korekta 36 - 108 km ! !! czyli 400ml bazy i 6 litrów ropki .interes jak cholera , a jak chcę oby mi nalali na miejscu to się krzywo patrzą , i w końcu zmieniłem mieszalnie. ;)
_________________
Mieszalnia Lakierów Mipa A.G
Autocolor
Sklep Lakierniczy
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
rajcuch 
Forumator



Wiek: 39
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 210
Otrzymał 2 punkt(y)
Skąd: Wlkp
Wysłany: 16-12-2011, 12:48   

z mieszalnikiem jest doslownie tak samo jak z kabina i innymi niezbednymi urzadzeniami w lakierni. jak nie masz kabiny i ja wstawisz i zaczniesz w niej lakierowac to po krotkim czasie smiejesz sie z tego jak ja moglem tak dlugo pracowac jak nurek ;) i napewno nie wrocisz do lakierowania bez kabiny. to samo dot. szlifierek promiennika no i mieszalnika. A gdzie tam mowa o destylarce myjkach itd to jest podstawa w normalnej lakierni.
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
kosior 
Maniak forum



Wiek: 34
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 618
Punkty: 4/6
Skąd: świetokrzyskie
Wysłany: 16-12-2011, 20:53   

4x4 napisał/a:
W każdej bajce trochę prawdy jest , ja robię sam i nie mam kabiny i do mieszalni mam ok 18 km w jedną stronę , w jeden dzień zawieś , w drugi odbierz i nieraz ( 50/50) jadę na korektę ! :nono:

to ile ja kilometrów nabiję i czasu stracę np. po 400 ml bazy ?

zawieś i przywieś 72 km plus korekta 36 - 108 km ! !! czyli 400ml bazy i 6 litrów ropki .interes jak cholera , a jak chcę oby mi nalali na miejscu to się krzywo patrzą , i w końcu zmieniłem mieszalnie. ;)


pocieniuj i po problemie jesli szukasz lakieru na kreche to niestety zawsze sie rozczarujesz zaden system nie jest dokonały ..
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 01:06   

s_t_67 napisał/a:
Pierdu pierdu i generalizowanie..........
Prawie każdy ma rację a tylko w zasadzie jeden prawie nic nie rozumie - ale to standard.


Te twoje rady na forum i wypisywane opinie były głupi są i pewnie już takie pozostaną. Co Ty tu wynajdujesz za piedołowate argumenty przeciw mieszalni w warsztacie ? ... choć ważniejsze jest chyba dlaczego ... To rozumiem ... Sam nie masz :) Więc nie wiesz jak to jest mieć :) Nie pisz tu jednak kolego o warsztacie który lakieruje dwa samochody w tygodniu bo w takiej firmie to nawet zakup pistoletu staje pod znakiem zapytania :nono: i akurat posiadanie mieszalni sklepowej za płotem to nie jest żaden argument przy rozmowie o interesach ... co najwyżej o lenistwie ;)

Nie ma żadnego uzasadnienia do przepłacania za lakiery i tracenia czasu na zasuwanie po bazę do każdej naprawy ... ale oczywiście żeby to zrozumieć to trzeba opanować trudną sztukę dodawania i może część tabliczki mnożenia.

przykładowo ... Litr bazy w mieszalni 300 zł ( marża w najgorszym wypadku 100 % ) czyli cena zakupu do własnej mieszalni przy zerowym poziomie dofinansowania 200 zł ... przy większym dofinansowaniu 250 zł za litr. przy bardzo dużych prezentach to pójdzie w cenę. Jednak często przy dobrych negocjacjach i ciekawych propozycjach ze strony warsztatu ... wsad jest za darmo nadal przy małym upuście na zakupy... Może powtórzę ... ZA DARMO ! .

Nic za darmo to nie ma dla norek ... i jak twierdzi kolega @s_t_67 warsztatów z Białegostoku :) Dla normalnych rzetelnych firm jest za darmo wsad, szkolenia, i wyposażenie obiektu na poziomie 10 % obrotów z pięcioletniej umowy ;) Za darmo ... bo to w zamian za nieudzielony rabat, a nie spłatę na raty :nono: . Albo upust, albo prezent finansowy. ;)

Deklarujesz 14 000 zł obrotu mc. to dofinansowanie nawet do 84 000 zł ... oczywiście spytacie kto tak ma ? ;) Dobrej klasy, odpowiedzialny i godny zaufania warsztat wybierający renomowany drogi system lakierów ... nie ASO :nono: ... w ASO to sięga 1/5 obrotu z pięcioletniej umowy. :nono:

W innych miejscach ( poza Białymstokiem :) ) jest tak ... Umowa na trzy - pięć lat ( limit do negocjacji ) wsad za darmo ( urządzenia w dzierżawie ) Wsad to od 9 do 26 000 tyś zależnie od systemu. Skoro ktoś wyłożył kasę ( 50 % tej wartości w najlepszym wypadku bo wykłada to co zapłacił za towar w centrali, a w centrali kupuje to dystrybutor z maksymalnym rabatem :nono: ) ... to teraz oczekuje spłaty inwestycji i wreszcie dalszych zysków. Więc ... spłata ... przy jednej naprawie dziennie ( z cztery / pięć elementów ) ... średnio lakieru za 250 zł ( 50 % to zysk dystrybutora :nono: ) po pierwszym miesiącu .... = 5000 zł ( czyli wsad amortyzuje się zyskiem z umowy po pierwszym maks drugim miesiącu od podpisania umowy z normalnym warsztatem :nono: a nie z jakimś molochem ASO ;) ... jak to kiepska umowa to po pół roku, wliczając w to zużycie mieszalnika komputera z wagą i kolorboxu ... a umowa na trzy lata ... albo pięć. :nono: Nikt nikomu nie urwie głowy jak są obroty ... nawet jak są poniżej deklarowanego limitu. :nono:

Jednak jest za darmo ;) ... i można za lakier płacić taniej niż w mieszalni ... i nie tracić czasu i paliwa na wycieczki do sklepu. Więc nie piszcie szanowni znawcy tematu, że mieszalnia to się opłaca czasami i nie każdemu ... skoro używacie sformułowania "warsztat lakierniczy".

Tu brak mieszalni to po prostu ekonomiczna ciemnota i brak podstawowej wiedzy o dodawaniu. O norach, garażach, fuchach i amatorach nic tu nie mówię ... bo to ich przerasta. Mieszalnia nie pasuje do nory ... bo się w niej nie mieści :)

Jednak rozumiem także kolegę @s_t_67 .... faktycznie gdy się nie ma pojęcia o dobarwianiu i kolorystyce to lepiej się nie dotykać do mieszalnika. W takim wypadku pozostaje przepłacanie ... przepraszam ... wynagradzanie pracowników mieszalni w sklepie za ich wysiłek i pracę :)

Naprawdę posiadanie i prowadzenie lakierni samochodowej to trudne zajęcie i wymaga wiedzy o biznesie. Dlatego zawsze będą na rynku wielkie, drogie i piękne ASO ... świetnie wyposażone warsztaty z kompletnym sprzętem ... i małe budy bez kabiny i mieszalni. ;) Strasznie mi przykro z tego powodu. Każdy z was sam decyduje gdzie chce w życiu być ... Nie ma jednak żadnej ... najmniejszej nawet wątpliwości ... lakiernia bez własnej mieszalni jest jak samochód bez silnika. Ci co mają mieszalnię i kabinę i promiennik IR doskonale o tym wiedzą ;) Ci co nie mają ... nie mają też nic w tej sprawie do powiedzenia.

No ale faktem jest żeby mieć mieszalnik to trzeba mieć kasę i wizję dużych oszczędności na lakierach ( a nawet innych materiałach bo rabat z umowy jest na wszystkie produkty ;) ) albo gdy tej kasy brakuje ... to trzeba mieć pofalowany mózg i poszukać sposobów na zdobycie mieszalni z możliwie małym wysiłkiem finansowym.

Na koniec jedno z najciekawszych spostrzeżeń wysokiej klasy biznesmena prowadzącego interes o nazwie lakiernia samochodowa :

s_t_67 napisał/a:
Jest jeszcze sprawa ..... możliwość zmiany systemu/marki kiedy tylko najdzie mnie ochota - jeśli najdzie, ale zawsze to z nikim nie jestem umoczony na lata. Nie interesują mnie żadne limity sryty itp i zawsze mam świeży towar....


Bravo :brawo: ... dlatego umrzesz biedny i wściekły na ASO :buhaha:

Zanim napiszesz kolejny bzdurę ... to pogadaj sobie najpierw z kimś kto ma ze trzy lata mieszalnik firmy X ... pięcioletnią umowę .... kabinę i część wyposażenia od tej firmy ... a jest już po wstępnych rozmowach z konkurencyjną firmą Y :)

@s_t_67 jednak dzieciak z Ciebie ... i to taki błądzący we mgle ;) .
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
s_t_67 
uzależniony od forum
WETERAN :-)


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 340
Punkty: 2/2
Skąd: Podlasie
Wysłany: 17-12-2011, 09:25   

rajcuch napisał/a:
jak z kabina i innymi niezbednymi urzadzeniami w lakierni. jak nie masz kabiny i ja wstawisz i zaczniesz w niej lakierowac to po krotkim czasie smiejesz sie z tego jak ja moglem tak dlugo pracowac jak nurek ;) i napewno nie wrocisz do lakierowania bez kabiny. to samo dot. szlifierek promiennika
Prawda Panie Rajcuch i nie da się z tym nie zgodzić. {z mądrym a nie przemądrzałym to da się i normalnie wymienić poglądami ;) }
rajcuch napisał/a:
no i mieszalnika
To akurat zależy od pewnych czynników i okoliczności. Jeśli Tobie to odpowiada a co najważniejsze się kalkuluje to go masz, innym czy to się nie kalkuluje czy nie mają z innych powodów takich potrzeb to go nie biorą - ja nie mam takich potrzeb ani też mi się nie kalkuluje więc go nie biorę. Ale żeby znać za i przeciw to trzeba w pierwszej kolejności znać zasady prowadzenia warsztatu na własnej skórze czyli go mieć a nie mieć wiadomości z zasłyszenia jak pan niby mądrala, oraz umieć liczyć.
PROJEKTER napisał/a:
twoje rady na forum i wypisywane opinie
Wisi mi twoje zdanie chłopczyku.
PROJEKTER napisał/a:
Nie ma żadnego uzasadnienia do przepłacania za lakiery i tracenia czasu na zasuwanie po bazę do każdej naprawy ... ale oczywiście żeby to zrozumieć to trzeba opanować trudną sztukę dodawania i może część tabliczki mnożenia.

przykładowo ... Litr bazy w mieszalni 300 zł
No właśnie chłopcze tu masz rację że najpierw trzeba umieć liczyć. Umieć liczyć no i mieć inne ceny za produkty niż te które oferują Tobie jako przemądrzałemu czubowi :) :D
Ty masz bazy po 300zł a ja droższe DuPonta C6000 {6000 a nie 600} po 220zł BRUTTO {w detalu minus rabat którego nie wymienię :) } oraz tańsze które biorę fifty fifty z DuPontem w zależności od tego co robię po 120zł BRUTTO {w detalu minus rabat którego nie wymienię :) } Także Ty kupujesz po 300 a ja powiedzmy że po 200 i po 100 - wowwww ale jestem stratny :glupek: :smiech: :smiech: :smiech:
Już nie raz mówiłem że nie masz zielonego pojęcia o dochodowym prowadzeniu biznesu. I tutaj ponownie po raz może setny to potwierdzasz. Widzisz słyszeć opowiadania to nie to samo co mieć z tym do czynienia.
PROJEKTER napisał/a:
wsad jest za darmo nadal przy małym upuście na zakupy... Może powtórzę ... ZA DARMO
PROJEKTER napisał/a:
Dla normalnych rzetelnych firm jest za darmo wsad, szkolenia, i wyposażenie obiektu na poziomie 10 % obrotów z pięcioletniej umowy ;) Za darmo ... bo to w zamian za nieudzielony rabat, a nie spłatę na raty
Czy Ty jesteś aż takim idiotą czy tylko nie rozumiesz co słyszysz a później to piszesz? Bo mam dylemat jak Ciebie zakwalifikować.
Jak zwykle kłamiesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Ale ogólnie mi to wisi bo nie nie moja prywatna strona reklamowa, tzn internetowa i nie ja Ci na to pozwalam a nawet przyzwalam i ochraniam.
Ale nawet w tym co piszesz prawda choć ją zakłamujesz jest czytelna i widoczna dla każdego kto ma iloraz inteligencji choć o jeden punkt procentowy większy niż klamka od drzwi :) {poza Tobą czyli Robertem G. z Łodzi - no ale tu chyba wchodzi ten iloraz klamki od drzwi}.
Sam piszesz o umowie na pięć lat podczas której prawie nie ma rabatów na produkty, a dodając do tego limity które są zawsze chłopcze jeśli nie płacisz za wkład {co ładnie opisał kolega Rajcuch} to tylko kompletny debil nie zatrybi że te szkolenia czy jakiekolwiek inne "gratisy" SĄ WLICZONE W CENY PRODUKTÓW ZAPISANYCH W LIMITACH !
I to wie każdy.......... Każdy minus myszka z Łodzi mocno tupiąca ze złości jako anonim na portalach internetowych :) :)
PROJEKTER napisał/a:
dlatego umrzesz biedny i wściekły na ASO
Znów synku bananowy się mylisz bo ja na brak kasy w przeciwieństwie do Ciebie nie narzekam i nie szukam jej na siłę kłamiąc i bluzgając jako anonim zza klawiaturki i monitorka :) Odbija się to też pozytywnie nie tylko na mnie ale i na całej mojej rodzinie oraz otoczeniu czego przeciwieństwem jesteś Ty, lecz widzę że mimo że dostałeś w dupę nadal niczego się nie nauczyłeś - ale jakoś wcale mnie to nie dziwi.
Co do ASO to nie jestem na nie wściekły bo absolutnie nie mam za co. Wisi mi czy są, jakie są oraz ile ich jest - a że się wykruszają to też mnie z tego powodu głowa nie boli. I dla Twojej wiadomości: współpracuję nawet z kilkoma: nie na zasadzie wymiany tylko oni wykonują mi odpłatnie pewne usługi które dla mnie są ekonomicznie nieopłacalne {rama} a ja wykonuję też normalnie odpłatnie dla kilku usługi lakiernicze bo............... {i tutaj masz teraz zagwozdkę :) :) której ni jak i nigdy nie rozgryziesz :) }

I to tyle bo więcej szkoda czasu na wymiany postów z osobą która nie do końca wie co pisze a tylko powiela jakieś mrzonki z podręczników dla akwizytorów materiałów oraz narzędzi warsztatowych :) :)

PROJEKTER napisał/a:
Tu brak mieszalni to po prostu ekonomiczna ciemnota i brak podstawowej wiedzy o dodawaniu. O norach, garażach, fuchach i amatorach nic tu nie mówię ... bo to ich przerasta. Mieszalnia nie pasuje do nory ... bo się w niej nie mieści
Aha i na koniec powiem jeszcze że dla dziesiątek osób warsztat bez mieszalnika to warsztat, a "warsztat" bez warsztatu z dziuplą w starym kurniku i mieszalnikiem w stodole to jest właśnie nora, syf i tandeta.
HOWK.
AMEN.
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
damian0889 
Forumator


Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 211
Punkty: 2/1
Wysłany: 17-12-2011, 10:56   

PROJEKTER napisał/a:
ZA DARMO
nic nie jest za darmo!!! poprostu tak sie tylko wydaje...masz duza firme,strasznie duze obroty to dadza ci pistolet za 2k bo zarobia na tobie w ciagu roku 20k i dostaniesz na zachete..to tylko przyklad czy tez czesci samochodowych bierzesz za 20k miesiecznie to co im zalezy dac ci jakis sprzet za kilka tysiecy za dobra wspolprace???to co dostajesz to itak za to placisz,z tym ze + jest taki ze itak musisz cos kupic tu czy tam a przy okazji cos dostaniesz...ale tu na forum watpie ze kogos tym zainteresujesz bo moze w porywach 2% uzytkownikow ma firme i wlasny mieszalnik kolejne 8% ma do niego dostep w pracy a 90% nie widzi kalkulacji bo maja male warsztaty i jak to nazywasz nory.i tego nie zmienisz...oczywiscie mieszalnik jest wielkim plusem dla firm np 10-20 osobowych gdzie dziennie schodzi kilka aut a nie dla przecietnego kowalskiego bo tak sobie pojedzie raz na tydzien i przywiezie te kilka farb z czego chce i ile chce.
s_t_67 napisał/a:
Aha i na koniec powiem jeszcze że dla dziesiątek osób warsztat bez mieszalnika to warsztat, a "warsztat" bez warsztatu z dziuplą w starym kurniku i mieszalnikiem w stodole to jest właśnie nora, syf i tandeta.
masz kogos konkretnego na mysli?? :) :) :)
PS.ale tu sie swiatecznie na forum zrobilo :) wiec nie psujcie panowie klimatu ;)
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
hoganglogow 
Użytkownik
WiP-lak


Wiek: 34
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 12
Skąd: głogów
Wysłany: 17-12-2011, 11:38   

PROJEKTER, pracowałem w rok w warszawie w profesjonalnym warsztacie bez mieszalnika,i miał sie swietnie.
miesieczny przerob wynosił okolo 130tys,jakos mieszalnik nie byl tam potrzebny.myslisz ze to tez była nora nie warsztat?
lakierowalismy tylko busy i ciezarówki z DHL.
nie mozna wkladac wszystkich do jednej beczki.
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 12:30   

s_t_67 napisał/a:
rajcuch napisał/a:
jak z kabina i innymi niezbednymi urzadzeniami w lakierni. jak nie masz kabiny i ja wstawisz i zaczniesz w niej lakierowac to po krotkim czasie smiejesz sie z tego jak ja moglem tak dlugo pracowac jak nurek ;) i napewno nie wrocisz do lakierowania bez kabiny. to samo dot. szlifierek promiennika
Prawda Panie Rajcuch i nie da się z tym nie zgodzić.{z mądrym a nie przemądrzałym to da się i normalnie wymienić poglądami ;) }
rajcuch napisał/a:
no i mieszalnika
To akurat zależy od pewnych czynników i okoliczności.


Jak widać dla dowodzenia własnej durnej teorii można nawet wybiórczo traktować wyposażenie normalnego warsztatu. Ale akurat Ty @s_t_67 należysz do tych najmniej rozgarniętych użytkowników forum więc nie zdziwi mnie jak następnym razem zacytujesz ten sam post ... i wyłączysz z niego np kabinę. :) ... a następnym razem inne urządzenia których nie masz i na które cię aktualnie nie stać ;)

s_t_67 napisał/a:
No właśnie chłopcze tu masz rację że najpierw trzeba umieć liczyć. Umieć liczyć no i mieć inne ceny za produkty niż te które oferują Tobie jako przemądrzałemu czubowi :) :D Ty masz bazy po 300zł a ja droższe DuPonta C6000 {6000 a nie 600} po 220zł BRUTTO


@s_t_67 ... nie musisz udowadniać w każdym poście że jesteś Durniem. ;) Naucz się czytać jak chcesz wchodzić w polemikę żeby się dalej nie ośmieszać .

PROJEKTER napisał/a:
przykładowo ... Litr bazy w mieszalni 300 zł

Wiesz co to przykład ??? Ech ... mogłem wpisać ... przykładowo 1000 zł za litr .... miałbyś większy kontrast :smiech:

s_t_67 napisał/a:
Już nie raz mówiłem że nie masz zielonego pojęcia o dochodowym prowadzeniu biznesu. I tutaj ponownie po raz może setny to potwierdzasz. Widzisz słyszeć opowiadania to nie to samo co mieć z tym do czynienia. Czy Ty jesteś aż takim idiotą czy tylko nie rozumiesz co słyszysz a później to piszesz? Bo mam dylemat jak Ciebie zakwalifikować.


Ja tam nie mam z tobą żadnego dylematu :) .... Dureń z Ciebie i to już wiem od od kilku miesięcy :) W każdym temacie tego forum musisz napisać coś na dowód tego że tak jest. Nikt nie pisze takich bzdur jak TY @s_t_67. ... a przy okazji specjalisto od rynku branży lakierniczej spytam .... Ile mieszalni lakierów wstawiłeś do normalnych warsztatów ? Ilu znasz dystrybutorów lakierów ? ... ile takich umów przygotowałeś ? ... no i pytanko podstawowe .... Ile znasz szczegółowych umów dla mieszalni instalowanych w ASO :smiech: .

Pamiętam .... jak dowodziłeś w kilometrowych postach jakie masz doświadczenie w tych sprawach i wiedzę na temat zasad działania renomowanego warsztatu i ASO ... dlatego zwrócę ci tu uwagę ... Następnym razem jak pojawi się na forum temat w który ludzie z ogromnym doświadczeniem zechcą się podzielić z innymi takimi szczegółami jak się organizuje warsztat za kasę koncernów lakierniczych, olejowych i jak się osiąga standard ASO ... to siedź Durniu cichutko i czytaj zamiast się mądrować. ... a tak ... jak widzisz nadal gówno wiesz i tkwisz w tych swoich durnych przekonaniach, że za wszytko trzeba płacić ;) Masz norę bez możliwości rozwoju to sobie ... za wszytko płać. :)

PROJEKTER napisał/a:
dlatego umrzesz biedny i wściekły na ASO


s_t_67 napisał/a:
PROJEKTER napisał/a:
wsad jest za darmo
Jak zwykle kłamiesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Sam piszesz o umowie na pięć lat podczas której prawie nie ma rabatów na produkty, a dodając do tego limity które są zawsze chłopcze jeśli nie płacisz za wkład {co ładnie opisał kolega Rajcuch} to tylko kompletny debil nie zatrybi że te szkolenia czy jakiekolwiek inne "gratisy" SĄ WLICZONE W CENY PRODUKTÓW ZAPISANYCH W LIMITACH ! to wie każdy.......... Każdy minus myszka z Łodzi mocno tupiąca ze złości jako anonim na portalach internetowych :)


Powiedz mi biznesmenie z lasu ... Jest jakaś różnica pomiędzy zapłaceniem za towar ... a otrzymaniem go za darmo ? Powiedz mi mega specu od biznesu ile to zajebistego mega wielkiego rabatu dostajesz za swoje gówniane materiały jakie kupujesz je na mieszalni ? .. 1 % w formie drewnianego mieszadełka ? :smiech: Cena lakierów jest jedna dla wszystkich. Tak już jest od kilkunastu lat w tej branży. Natomiast rabat ... kolego to sprawa indywidualna każdego dystrybutora. Dlatego jak ktoś płaci za szkolenia, i dofinansowanie lakierni to z pewnością robią to klienci mieszalni w sklepie przy ladzie. Wyobrażasz sobie kogoś kto kupi za własną kasę wsad na mieszalnik płacąc za niego tyle co dotąd płacił za lakiery w sklepie dystrybutora ? Nikt nigdy nie wstawił by nigdzie żadnej mieszalni gdyby sprzedawał w sklepie materiały w niższej cenie od tej zaoferowanej lakierni ... chyba że chcesz ten rabat z góry ;) Jak chcesz z góry to dostajesz jego równowartość, a potem płacisz za lakiery tyle co w sklepie ... chyba że potrzebujesz dużoooo kasy na inwestycje w warsztacie to wreszcie dojdziesz do poziomu cen w sklepie bo tam na zachetę też trzeba dać komuś parę złotych upustu :) Przy umowie na włany mieszalnik są trzy elementy którymi można sterować ... wartość zakupów kwartalnych ... cena produktów i okres trwania umowy .... ale ale ... Czy Ja przypadkiem za bardzo się nie rozpisuję ? :nono:

W mieszalni płacisz cenę detaliczną za litr. Przy umowie masz max rabat. ( choć to zawsze bardzo trudne ustalić gdzie jest ten max ? ) Przy umowie z dofinansowaniem masz mini rabat. Cena przy umowie z gigantycznym dofinansowaniem .... nigdy ... nigdy nie przekracza ceny detalicznej cennikowej produktów. :nono: Nigdy ... a taką właśnie płaci klient w mieszalni. ;) Wiem że Ciebie @s_t_67 ta zasada przerasta :) ... Nawet nie wiesz tak naprawdę jaka jest marża handlowa na materiałach lakierniczych ... Bardzo byś się zdziwił ! :nono: .... Cały system dofinasowania oparty jest o układ rabatów ... A jak ktoś nie umie liczyć jak TY to wali do sklepu kupuje tani towar i myśli że robi interes życia :)

Tego koledzy z forum mający mieszalnie ci nie napiszą bo im nie wypada ( nawet mogą zaprzeczać :) ... bo to już wypada :) ) ale Ja ci to napiszę .... W każdym sklepie z mieszalnikiem taki upierdliwy malarz znoszący złom i żądający idealnej zgodności koloru to zmora. ;) Dystrybutorzy lakierów po stokroć wolą mieć kogoś kto ma własną mieszalnię i robi mikro obroty ... niż stałego klienta, przy ladzie. Najwięksi dystrybutorzy w ogóle unikają organizacji własnych sklepów detalicznych ;) .

s_t_67 napisał/a:
Aha i na koniec powiem jeszcze że dla dziesiątek osób warsztat bez mieszalnika to warsztat, a "warsztat" bez warsztatu z dziuplą w starym kurniku i mieszalnikiem w stodole to jest właśnie nora, syf i tandeta. HOWK. AMEN.


Warsztat lakierniczy bez własnego mieszalnika to takie samo gówno jak i ten w stodole bez kabiny, ale z mieszalnikiem. Wbij sobie kolego to wreszcie do głowy że to nie jest sprawa tego czy masz coś więcej niż twój kolega czy mniej w swoim obiekcie i czy lepiej lub gorzej lakierujesz samochody. Tak to byś tylko chciał nagiąć rzeczywistość do własnych durnych teorii...

Lakiernia to konieczność posiadania podstawowego sprzętu i wiedzy na wyższym poziomie technologicznym. Wszytko co poniżej ... to tylko gorsze albo lepsze nory. Jak to złapiesz to zrozumiesz dlaczego w Polsce jest tylko 10 % renomowanych warsztatów z masie tych które wyzywają się od lakierni ... i dlaczego na szczycie tego standardu zawsze jest ASO .... a jak tego nie złapiesz to będziesz dalej pisać durne posty dopasowując je do własnej sytuacji. Ciekawe co napiszesz jak wstawisz mieszalnik ? ... bo Ja już tu czytałem takie wywody jaka to głupota płacić za markę pistoletu 2 tyś jak tani robi to samo ... jaka to bzdura kupować promiennik i po cholerę kabina jak w garażu wychodzi identycznie :)

Teraz czytam jaka to głupota mieć własny mieszalnik skoro można kupować lakiery w sklepie !

W tej dyskusji jest jasny i czytelny obraz sytuacji w śród tych co wyrazili własne zdanie :

@PROJEKTER, @rajcuch, @Jacklack, @Ziemba, @car painter ... osoby mające własne warsztaty na normalnym poziomie, organizujący lakierni i planujący budowę nowoczesnej lakierni ... nie mają żadnych wątpliwości co do tego że mieszalnia we własnym warsztacie jest absolutnie niezbędna .... @4X4, @kamilbusko, zastanawiają się jaką podjąć decyzję ... i @kosior, oraz @s_t_67 na stanowisku, że mieszalnik we własnej firmie to głupota bo i tak nora bez kabiny i mieszalni zajebiście pięknie naprawia samochody i jest na wysokim poziomie rozwoju jak jej właściciel :)

Zostawię to bez podsumowania ;) ... i tylko taka konkluzja ...

Czy ci z was którzy piszą tu postu zdają sobie sprawę pukając palcami w klawisze, że na podstawie wielu wydanych tu opinii ludzie planujący własny biznes podejmują decyzje, za lub przeciw jakiemuś rozwiązaniu ?
Nie jest wam tak po prostu wstyd ... za każdą napisaną tu publicznie bzdurę i durnotę hamującą czyjeś plany posiadania normalnej lakierni i chęci wyjścia z nory ? Te posty to z zawiści że inni mogą dość dalej i osiągnąć więcej niż WY ???

Obecnie kolega @mkautos remontuje swoją norę podnosząc jej standard. Robi ściany oświetlenie wentylację ogrzewania .... Gdyby nie awantura o ASO i to co tu się stało czekałby lata z tą inwestycją. Dla mnie @mkautos to Nick na forum. Ja go nie znam. ... ale uważam że każda awantura z nim na tym forum każda złośliwość jaką napisałem i wszystkie te ohydne słowa jakie padły były warte tego co teraz robi ze swoją norą. Będzie bardziej wartościowym człowiekiem mając wyższy standard swojego obiektu niż dotąd był. To nadal nie będzie jeszcze warsztat lakierniczy .... ale to kroki w doskonałym kierunku. To po prostu mądre odpowiedzialne działanie ... szkoda że jego wyzwolenie wymagało tylu postów i cierpkich słów. Osobiście wolałbym inaczej i grzeczniej ... ale tak się nie da ;)

Większość z was doskonale wie że mam rację. Że to co tu pisze to jedyna mądra droga do dalszego rozwoju. Tępo tego rozwoju to sprawa każdego z was indywidualnie, waszych możliwości i determinacji. Nie ma jednak co do tego żadnych wątpliwości, że krytykowanie standardu ASO, czy konieczności posiadania kabiny, markowego pistoletu, mieszalni i normalnych czyli bardzo estetycznych warunków pracy nie podlega dyskusji na forum dla profesjonalistów.

Zadałeś @s_t_67 pytanie ... Kto mnie tu chroni i te moje wywody ? ... To teraz Ja zadam pytanie właścielowi tego portalu .... Jacek :nono: Nie przeszkadzają ci pierdoły i szerzenie dziadostwa wypisywanego tu przez @s_t_67 na forum które jest twoją własnością ?

Takie właśnie informacje i konkluzje jak w postach @s_t_67 powinny stanowić rdzeń tego portalu ? To Jacku chcesz powiedzieć jako właściciela tego forum ludziom z branży lakierniczej ... postami @s_t_67 ? Czy swoboda wypowiedzi oznacza że można tu będzie na tym forum znaleźć bzdury i głupoty, kłamstwa i dyletanckie wywody poprzeplatane tylko cennymi i rzetelnymi informacjami ? Temat o mieszalni ... 5 stron postów ... ile tu jest konkretnych i przydatnych informacji ... 20 zdań w kilku postach ???

Jaką konkluzją właściciel tego portalu i moderatorzy uczestniczący w formowaniu przekazu jaki ma być tu zawarty ... chcą zamknąć ten temat ? Co szeroko rozumiana administracja forum napisze koledze @4x4 i @kamilbusko oczekującym porady i fachowego wsparcia :

A . Mieszalnik jest bezwzględną koniecznością w każdym warsztacie lakierniczym ?

B. Mieszalnik w lakierni może być, ale nie musi i to zależy od wielu czynników więc niech każdy sam sobie decyduje, czy ma być , czy nie ... bo to bez znaczenia ?

C. Mieszalnik w warsztacie to niepotrzebny wydatek i zbędne koszty. Lepiej kupować lakiery w sklepie ?

... bo od waszego wyboru zależy co dalej pojawi się w tym temacie ?

[ Dodano: 17-12-2011, 12:38 ]
hoganglogow napisał/a:
PROJEKTER, pracowałem w rok w warszawie w profesjonalnym warsztacie bez mieszalnika,i miał sie swietnie.
miesieczny przerob wynosił okolo 130tys,jakos mieszalnik nie byl tam potrzebny.myslisz ze to tez była nora nie warsztat?
lakierowalismy tylko busy i ciezarówki z DHL.
nie mozna wkladac wszystkich do jednej beczki.


A ja uruchomiłem właśnie lakiernię w warsztacie remontowym maszyn budowlanych. Planowane roczne zużycie materiałów lakierniczych to 1650 litrów lakieru. W 80 % w żółtym, pomarańczowym i czarnym kolorze. Szczerze przyznam że nawet nikt tu nie rozważał nawet wstawienia mieszalni lakierów z metalami perłami, kolorboxem i spektrofotometrem .... Jak myślisz @hoganglow ? ... to nora ? ... czy jednak warsztat ? ;)

Czasami przydaje się troszeczkę powagi i zrozumienia tematu tzn. czego w zasadzie dany temat dotyczy :nono:
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Ostatnio zmieniony przez PROJEKTER 17-12-2011, 13:00, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Krzychuautim 
Ekspert



Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 256
Otrzymał 8 punkt(y)
Skąd: Poznań
Wysłany: 17-12-2011, 13:24   

hoganglogow napisał/a:
PROJEKTER, na prezydenta!!

Chyba lepiej nie...już mieliśmy jednego prezydenta który żył we własnym świecie.
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 13:48   

hoganglogow napisał/a:
warsztat....


No to musi mieć mieszalnik ... jutro do nich zadzwonię i powiem, że muszą sobie postawić :glupek:
Oczywiście możesz kolego pociągnąć ten temat w takim kierunku nie mającym nic wspólnego normalnym warsztatem samochodowym naprawiających szkody powypadkowe. To dla takich firm opracowana systemy mieszalni. Zdarzają się takie lakiernie które są zapleczem komisu, albo zapleczem firmy handlowej. W ich przypadku wiele tych elementów wyposażenia o których tu piszemy nie ma zastosowania ... ale to nie warsztaty samochodowe.

Możesz jednak się ze mną nie zgadzać w sprawie mieszalni i napisać to samo co @kosior, czy @s_t_67 ... I co z tego ? ;) ... nadal kolego ci którzy mają renomowane warsztaty samochodowe i naprawiają samochody klientom po kolizjach samochodowych jak chcą się liczyć i zarabiać kasę to muszą mieć mieszalnik ... w zasadzie to nie muszą tylko chcą go mieć bo to narzędzie niezbędne do normalnego funkcjonowania takiej lakierni. Nic nie zmieni fakt że ci ktorzy są w ogonku tej branży i uważają, że mieszalnia jest zbędna.
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
baqo 
Moderator


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 2315
Punkty: 27/45
Skąd: KOŁOBRZEG
Wysłany: 17-12-2011, 13:50   

hoganglogow napisał/a:
ale kolega woli byc mało pomocny,a madry za trzech
Nie ,po prostu mało kto go rozumie ,a otrzymanie punkcika za to jakim papierkiem szlifować żaden zaszczyt.
Dla mnie spór o to czy na lakierni mieszalnik jest potrzebny ,czy zbędny jest bez sensu . Zaczynałem tak samo, latając po kilkanaście kilometrów za farbami ,ale jak tylko nadarzył sie moment wstawiłem własna kolorystykę i nie chciałbym się teraz degradować . Byłoby to dla mnie wielką porażką . Doceniam zalety posiadania własnego systemu doboru lakierów .
Nie rozumie dlaczego NIE uważacie że to jeden ze schodków do profesjonalnej lakierni ???Dlatego że wam się nie kalkuluje ...
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 13:52   

Krzychuautim napisał/a:
hoganglogow napisał/a:
PROJEKTER, na prezydenta!!

Chyba lepiej nie...już mieliśmy jednego prezydenta który żył we własnym świecie.


Czyli w jakim to świecie żyje @PROJEKTER .... @Krzychuatim ? W tym samych co firma Autim gdzie profesjonalne wyposażenie warsztat jest podstawą jego funkcjonowania ... Czy może w tym gdzie gówniane nory naprawiaj samochody klepiąc się w czoło jak ktoś może być taki głupi żeby kupować sobie do prostych napraw powypadkowych zgrzewarki z linii produkcyjnej ?

Może niech Pan mi wyjaśni swoją uwagę ?
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Krzychuautim 
Ekspert



Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 256
Otrzymał 8 punkt(y)
Skąd: Poznań
Wysłany: 17-12-2011, 14:23   

PROJEKTER napisał/a:
Może niech Pan mi wyjaśni swoją uwagę ?


Znam warsztat, co prawda w Szwecji a nie w Polsce. Mają pełne wyposażenie lakierni i blacharni, ale nie mają mieszalnika. Naprawiają około 10 max 15 samochodów rocznie.
Średni koszt naprawy pojazdu to około 100 tyś euro. Na taką ilość samochodów jest im to zbędne....czyli jednak można...
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 14:39   

Krzychuautim napisał/a:
PROJEKTER napisał/a:
Może niech Pan mi wyjaśni swoją uwagę ?


Znam warsztat, co prawda w Szwecji a nie w Polsce. Mają pełne wyposażenie lakierni i blacharni, ale nie mają mieszalnika. Naprawiają około 10 max 15 samochodów rocznie.
Średni koszt naprawy pojazdu to około 100 tyś euro. Na taką ilość samochodów jest im to zbędne....czyli jednak można...


Można Można ... można też wstawiać przy naprawach podłużnice zgrzewarką z allegro made in China za 2 000 zł i nie wydawać bez sensu pieniędzy na miga, czy czy sprzęt za 20 000 zł a już na pewnie nie na taki 80 tyś ;) ...... nieprawdaż ? :)

Dlaczego w prostej i nie skomplikowanej dyskusji o narzędziach dla konkretnej firmy o konkretnym profilu działalności jakim jest powypadkowe naprawianie na lakierni samochodów osobowych ... skaczecie do przykładów które są z kosmosu ? Panie Krzysztofie ? ... co to za argument z tą Szwecją ? Taki sam jak ten mój z warsztatem napraw sprzętu budowanego ? ;)

@s_t_67 pierdzieli głupoty w tych swoich postach, ale jednak między wyzwiskami :) trzyma się tematu ... @kosior nie ma racji, ale trzyma się tematu. Chcecie dyskutować o mieszalni w warsztacie ... macie swoje zdanie ... piszcie w temacie :nono: Takie wybiegi i uniki to ... jaja, a nie dyskusja o mieszalniku w normalnej lakierni usługowego warsztatu samochodowego. Chcecie sprowadzić to do takiego absurdalnego poziomu ? .... OK cytujcie więcej przykładów jak ten z lakierni DHL czy lakierni w Szwecji ... Zajdzie się jeszcze ze 100 takich lakierni które nie korzystają z mieszalni.

np. Po co mieszalnik z lakierami samochodowymi do napraw pojazdów osobowych malarzowi pokojowemu ? Mądry argument ... przeciw ? :glupek:

Zamknijmy temat i niech strony zostaną, przy swoich zdaniach. To nie pierwszy i nie ostatni raz :) Po co komu Tu na forum wiedza o tym co i od kogo można dostać razem z umową na mieszalnik ... tzn. o tym jak to sobie załatwili ci co byli sprytni, mądrzy i wiedzieli do jakiego poziomu negocjuje się takie umowy. ;)

Nooooo ..... bo kogo tam interesują takie pierdy ... Więc przeskoczmy teraz do innego tematu. Tam pogadajcie sobie o gradacji papieru do matowania :dokuczac:
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
baqo 
Moderator


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 2315
Punkty: 27/45
Skąd: KOŁOBRZEG
Wysłany: 17-12-2011, 15:04   

Cytat:
10 max 15 samochodów rocznie.
To pewnie i położenie lakieru zlecaja lakiernikowi ,bo co to za lakiernik co trzyma dziesięć razy w roku pistolet w ręce??? Kiepska wprawa .
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
 
     
tofik 
Ekspert



Pomógł: 3 razy
Wiek: 38
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 817
Punkty: 18/2
Skąd: Kielce
Wysłany: 17-12-2011, 15:21   

Od jakiegoś czasu zajmuję się również wstawianiem mieszalników w warsztatach czy też sklepach. Mam do czynienia z takimi firmami jak DuPont, Glasurit, Nexa Autocolor i Spectral firmy Novol, więc wiem co nieco na temat rabatów jakie udzielają te firmy przy wstawianiu swoich systemów wodnych czy też konwencjonalnych i na jakie inwestycje mogą sobie pozwolić, nawet z możliwością zafundowania komory lakierniczej potencjalnemu zainteresowanemu. To jest jedna sprawa, zaś druga o której tu nikt nie wspomina to dzięki posiadaniu mieszalnika renomowanej firmy pracujemy na pełnej technologi danego producenta czyli szpachle, podkłady, rozcieńczalniki, lakiery bezbarwne ponieważ mamy o niebo lepsze ceny zakupu od tych jakie są na półkach w sklepach. Nie ma problemu z tym, że później coś się gryzie czy też waży, albo lakier bezbarwny odwarstwia się od bazy. Wszystko mamy przywiezione na miejsce i to w ekspresowym tempie a chodzi o dostawy komponentów czy też materiałów lakierniczych, czyli same zalety posiadania własnego mieszalnika na warsztacie. ;)
_________________
DYNABRADE NORTON MIRKA INDASA 3M FESTOOL NOVOL SATA
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Krzychuautim 
Ekspert



Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 256
Otrzymał 8 punkt(y)
Skąd: Poznań
Wysłany: 17-12-2011, 15:31   

O ile dobrze odebrałem przebieg dyskusji, nikt tu nie kwestionuje potrzeby posiadania takiego urządzenia w lakierni, ale w pewnych,przytoczonych wyżej przypadkach jest to zbędne. I czy te warsztaty należy nazywać "norami" ? Są też warsztaty zajmujące się renowacją samochodów, tam zużycie farb też jest niewielkie a specjalistyczne wyposażenie przewyższa możliwości wyobraźni właścicieli ASO, czy to też są "nory" ?
Pan uznaje tylko rozwój w kierunku ASO, wszystko inne nazywając dziadostwem. Serwisów ASO jest bardzo dużo, to po co pchać się w tym kierunku. Tym bardziej jakość na poziomie ASO może osiągnąć każdy przeciętny warsztat, owszem zajmie mu to więcej czasu, ale za to ma mniejsze koszty funkcjonowania. Jest to ważne, choćby dlatego że dzisiejsze auta już przy niewielkim uszkodzeniu są już kasowane. Coraz mniej samochodów jest naprawianych.
Bardzo łatwo, wykorzystując "dofinansowanie" jest zbudować wielki serwis...dużo trudniej jest go utrzymać, o czym ostatnio coraz częściej przekonują się właściciele "doskonale" wyposażonych w kolorowe świecidełka serwisów ASO.
Na forum można się dowiedzieć ciekawych rzeczy, po to jest forum aby wymieniać się poglądami i z tego wszystkiego co się przeczyta wyciągnąć coś dla siebie. Mnie jako klienta lakierni nie interesuje czy ktoś zrobił to czego od niego oczekuje za pomocą "markowego pistoletu" czy kijem od szczotki. Ja chce mieć pożądany efekt i tyle...

[ Dodano: 17-12-2011, 15:40 ]
Cytat:
Można Można ... można też wstawiać przy naprawach podłużnice zgrzewarką z allegro made in China za 2 000 zł i nie wydawać bez sensu pieniędzy na miga, czy czy sprzęt za 20 000 zł a już na pewnie nie na taki 80 tyś ...... nieprawdaż ?

Można...bo w przypadku tej za 2000 z Allegro i tej za 80000 z ASO efekt będzie podobny :)
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
jacklack 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 3462
Punkty: 91/54
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 17-12-2011, 15:56   

Czytam ten temat i nie wiem czy śmiać się mam?...czy płakać??...Jak można w ogóle dyskutować o tym, czy lakiernia powinna posiadać własną mieszalnie czy nie?..przecież ta dyskusja zakrawa już o totalny absurd Panowie ! ...To oczywista oczywistość że warsztat lakierniczy wykonujący naprawy powypadkowe bez własnej mieszalni jest warsztatem KULAWYM.Taki warsztat nigdy nie jest i nie będzie warsztatem efektywnym i nigdy nie zaspokoi w 100% podaży...

Jeśli chodzi o mój warsztat lakierniczy ( i obojętne mi to jest czy taki warsztat jak mój jest przez was postrzegany jako "warsztat czy jako nora") to absolutnie nie mogę sobie nawet tego wyobrazić abym choć jeden dzień mógł pracować w nim bez własnej mieszalni, a mam ich dwie...pomijając już aspekt finansowy, to chętnie bym zobaczył na własne oczy jak to kolega ST radzi sobie w swojej lakierni bez mieszalni kiedy to w danym dniu roboczym trzeba by było polakierować w trzech cyklach powiedzmy trzy samochody oczywiście w trzech różnych kolorach i w czwartym cyklu pięć luźnych elementów typu zderzak, lusterko czy listwa progowa i również każdy z nich w innym kolorze, a takich sytuacji zdarza mi się bardzo dużo.Podejrzewam że nie jeden z tych którzy to twierdza że mieszalnia w lakierni jest zbyteczna wyłożyłby się już po pierwszym takim dniu..

Nie piszę tu już o innych bardzo ważnych niuansach o których już wspomnieli koledzy powyżej ale zapytam jeszcze, co zrobicie w sytuacji kiedy przyjedzie do waszego warsztatu klient z przerysowanym przez gałęzie bokiem pojazdu o godz 17:00 i poprosi o naprawę i odbiór samochodu tego samego dna, jak sobie poradzicie z doborem bazy? będziecie tłukli do drzwi prywatnego domu właściciela mieszalni?? i prosili aby pojechał do sklepu urobić wam pół litra bazy? czy po prostu odprawicie takiego klienta z kwitkiem i propozycją przyjazdu do naprawy na drugi dzień??
Następna sprawa, jaką decyzję podjęlibyście jeżeli któregoś słonecznego dnia zapukałby do bramy waszego warsztatu właściciel ASO z propozycją podwykonawstwa oferując powiedzmy 5-7 aut w tygodniu do naprawy lakierniczej za bardzo dobre pieniądze ale warunkując przy tym, że na każdą naprawę macie 3 dni robocze a auta dostarczane będą do waszych warsztatów o nieokreślonej porze dnia roboczego...w takiej sytuacji przy obsłudze klientów indywidualnych jak i tego nowego klienta ASO albo nawet dwóch klientów ASO skłonilibyście sie do wstawienia w swoich warsztatach mieszalnika ???...czy jednak nie :) ????
_________________
www.lakiernik.info.pl
Forum Lak
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
 
     
kamilbusko 
Fanatyk


Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 1349
Punkty: 7/5
Wysłany: 17-12-2011, 16:01   

jacklack napisał/a:
co zrobicie w sytuacji kiedy to przyjedzie do waszego warsztatu klient z przerysowanym przez gałęzie bokiem pojazdu o godz 17:00 i poprosi o naprawę i odbiór samochodu tego samego dna


to co Ty Jacku pracujesz 24 na dobę?
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
jacklack 
Administrator



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 3462
Punkty: 91/54
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 17-12-2011, 16:12   

kamilbusko napisał/a:
to co Ty Jacku pracujesz 24 na dobę?


A ile w/g Ciebie taka naprawa czasowo trwa u mnie????
_________________
www.lakiernik.info.pl
Forum Lak
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
 
     
ZIEMBA 
Moderator


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1745
Otrzymał 17 punkt(y)
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 17-12-2011, 17:35   

Dyskusja jest bez sensu. Przecież to czywista oczywistośc, ze każdy właściciel normalnego warsztatu lakierniczego który ma zarabiac pieniądze chce mic mieszalnik, przecież to czysty zysk. Nie potrafe zrozumiec dlaczego ktos w normalnym warsztacie lakierniczym nie chce mieszalnika :glupek: To nie jest normalne. Pomijam oczywiście pewne wyjątki o których np. wspomniał Krzychuautim.
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 18:03   

Krzychuautim napisał/a:
O ile dobrze odebrałem przebieg dyskusji, nikt tu nie kwestionuje potrzeby posiadania takiego urządzenia w lakierni, ale w pewnych,przytoczonych wyżej przypadkach jest to zbędne.


Niestety ... źle Pan odczytuje przebieg i sens tej dyskusji ... Dokładnie chodzi o kwestię CZY WSTAWIAĆ MIESZALNIK DO WARSZTATU NAPRAW POWYPADKOWYCH, CZY KUPOWAĆ LAKIERY W SKLEPIE. Naprawami powypadkowymi zajmują się ci ktorzy w tej dyskusji biorą udział :nono: . Raczej byłaby do dyskusja o niczym gdyby dotyczyła tak absurdalnego założenia, czy wstawiać mieszalnik do firmy która zajmuje się renowacją starych samochodów, albo malowanie całych busów na brązowy kolor UPS czy żółty DHL.

W temacie o ASO też niestety nie złapał Pan o co chodzi wpadając dokładnie w ten sam ton wypowiedzi co lakiernicy z norek ... W wątek ... Kto lepiej naprawia ? :nono: , a to akurat w internecie na anonimowym forum jest bez znaczenia. To nie do sprawdzenia z pozycji przed monitorem :) ... a Standard obiektu Panie Krzysiu ... to jedno / max dwa zdjęcia i wszytko już o takim delikwencie wiadomo. Proszę pamiętać, że w tym monecie, nawet to czy Pan potrafi naprawiać samochody pozostaje nierozstrzygniętą zagadką :nono:
Musimy przyjąć to na wiarę. ;)

Nie mam zamiaru na forum dyskutować z nikim kto twierdzi, że jest nieomylnym specjalistą i robi przepięknie naprawy lakiernicze jak jedyny dowód to zdjęcie. To są żarty, a nie dowody. Dlatego wolę opierać się o to, czym kto dysponuje w swojej firmie, warsztacie, czy norze. To jest sprawdzalne w sekundkę ... jak tylko ktoś ma odwagę to pokazać. :nono:

W sprawie mieszalni w lakierni samochodowej jest tak samo. Jest w obiekcie ... to stopień wyżej w drabince rozwoju dla kogoś kto ją ma Krok to normalnej lakierni ... i to z wielu ... bardzo wielu powodów, zaczynając od samej świadomości technologicznej i kultury technicznej osoby która podejmuje decyzję o zawarciu stałej umowy na pracę w jednym systemie technologicznym, a kończąc na ocenie takiego właściciela warsztatu jako biznesmena z umiejętnością kalkulowania zysków.

Proszę mi wyjaśnić ... co trzeba sobie wbić do głowy żeby publicznie napisać że mieszalnia w warsztacie jest zbędna ? Nawet jak to firma naprawiająca busy i używająca trzech kolorów ? Może generalnie nie potrzebują całego systemu, ale już tak gdy to tylko część komponentów ? Może pomiędzy naprawami busów robią też samochody osobowe ? .... Może nikt im nie wyjaśnił na czym polegają zalety zawarcia umowy na własny mieszalnik ? Może po prostu zamiast się tematem zainteresować trafili na opinię jakiegoś głąba i po zapoznaniu się z durną argumentacją uznali że lepiej jest nie brać mieszalni bo to same kłopoty ? ... może nie wiedzą że wiążą się z tym także profity !

Tak to właśnie jest jak ktoś zna sprawę powierzchownie, wbije sobie coś do pecynki, bo coś tam gdzieś usłyszał, a tu ukryty za anonimowym nickiem może te głupoty powtarzać na forum.

Od trzech lat jestem tu nie przerwanie świadkiem i uczestnikiem dyskusji o zabobonach i rozpowszechnianych plotkach ... a to kabina z regulacją wilgotności ... a to oszukane wymiary głowic w pistoletach bo nie w milimetrach ... a to klimatyzacja w lakierni ... podkład epoksydowy i reaktywny ... lakier wodorozcieńczalny jako przymus formalny ... i sto innych spraw z dziedziny przepisów ... Zawsze jest jakiś Dureń który wie lepiej :glupek:

Po stu postach i kilku dniach nerwów wychodzi jednak na to że dureń jest durniem, a o faktach nie ma nawet bladego wyobrażenie ... myśli Pan że przesadzam ? Proszę mi wskazać w dyskusji o ASO jedną osobę która brała udział w wymianie ze mną poglądów i swym zawodowym życiu była wewnątrz tej struktury. Jedną która napisała coś o ASO a nie o jakości napraw ... bo jak Pamiętam Pan też napisał że miał własne ASO ... a po krótkiej weryfikacji wyszło jednak na to, że był Pan tylko podwykonawcą napraw blacharskich dla ASO FIAT ... Mamy to w archiwum ;)

Każdy temat na tym forum może prowadzić do pogłębienia wiedzy i szerszej oceny rynku w tym przede wszystkim branży lakierniczej. ... Każdy temat na tym forum można też zdeptać i rozwalić dowodząc swoich racji z pozycji absolutnego dyletanta. ... do tego z klapkami na oczach i ograniczaniami regionalnymi :nono:

Proszę o tym pamiętać Pnie Krzysiu bo Pana wypowiedzi wpisują się zawsze w jakiś nurt ... albo ten profesjonalny gdzie wszytko jest na swoim miejscu, albo ten gdzie nie ma żadnych zasad i logiki tylko wielkie improwizacje.

Dlatego Ja zawsze konsekwentnie trzymam się tego co najlepsze,najbardziej profesjonalne najkorzystniejsze dla każdego kto planuje własną lakiernię ... i oczywiście tego co legalne w tym zakresie. Tak robię już od lat TU na forum i w REALU. :)
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
hoganglogow 
Użytkownik
WiP-lak


Wiek: 34
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 12
Skąd: głogów
Wysłany: 17-12-2011, 18:13   

LAKIERNIA BEZ WŁASNEJ MIESZALNI-Czy to lakiernia??
takie jest temat
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 17-12-2011, 18:20   

hoganglogow napisał/a:
LAKIERNIA BEZ WŁASNEJ MIESZALNI-Czy to lakiernia??
takie jest temat


Masz rację ;) ... sorry za ten Off Top
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
damian0889 
Forumator


Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 211
Punkty: 2/1
Wysłany: 17-12-2011, 19:39   

hoganglogow napisał/a:
LAKIERNIA BEZ WŁASNEJ MIESZALNI-Czy to lakiernia??
tak tylko bez wlasnego mieszalnika :)
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Krzychuautim 
Ekspert



Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 256
Otrzymał 8 punkt(y)
Skąd: Poznań
Wysłany: 17-12-2011, 22:13   

PROJEKTER napisał/a:
Pan też napisał że miał własne ASO ... a po krótkiej weryfikacji wyszło jednak na to, że był Pan tylko podwykonawcą napraw blacharskich dla ASO FIAT

Panie Robercie już ustaliliśmy wcześniej gdzieś na tym forum że miałem samodzielną autoryzację FAP i to raczej POL-CAR po uruchomieniu lakierni był podwykonawcą usług dla firmy Autim. Żeby było to bardziej jasne to to Autim płacił za lakierowanie POL-CAR-owi a nie POL-CAR Autimowi.
Panie Robercie z mojego punktu widzenia Pan też często opowiada pierdoły i plotki żywcem wzięte z reklam koncernów samochodowych, ale nie jest to powód abym uważał że każda Pana wypowiedz jest bzdurą. W wielu kwestiach się z Panem zgadzam
ale uważam że forum jest miejscem wymiany poglądów a nie miejscem w którym następuje pranie mózgów w jedynie słusznym kierunku.
Wąska specjalizacja to może być coś takiego jak podany przeze mnie przykład warsztatu w Szwecji. Warsztat ten zajmuje się naprawami samochodów: Ferrari, Lamborghini, Maserati itp.
Na dzisiaj w Polsce może to się wydawać kosmosem, ale patrząc w przyszłość....
Już dzisiaj użytkownicy luksusowych aut nie mają gdzie je naprawiać, mają do wyboru przeciętne ASO lub dobry warsztat.
Tak dla jasności, daleki jestem od tego aby uważać że nie należy się rozwijać, ale każdy ma swój pomysł na biznes.
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 18-12-2011, 00:24   

Krzychuautim napisał/a:
Tak dla jasności, daleki jestem od tego aby uważać że nie należy się rozwijać, ale każdy ma swój pomysł na biznes.


No tak Panie Krzysiu ... tylko to tak nie jest, że można zdeptać jakiś wzorzec, lub zamalować drogowskazy nie oferując nic w zamian :nono: Pisze Pan forum to miejsce do wymiany poglądów ... hmm Poglądów o czym ? Bo jak już dołączy Pan do tych którzy nie mają wzorców do naśladowania i wypisują co chcą ... postawi się Pan przeciw praniu mózgu ( jak dobrze rozumiem to chodzi o to ciągłe wypisywaniu TU że ma być profesjonalnie albo wcale ) ... To co dalej ?

Co zaproponuje Pan tym którzy marzną w norach i zabijają się wdychając syf żeby zarobić kilka tysięcy i do tego nie chcą absolutnie słyszeć o jakiś tam zmianach technologi legalizacji, czy rozwoju bo zwyczajnie wrośli w biedę ? Można podejść do sprawy ... a w dupę z nimi niech się wykończą na własne życzenie .... Można tak zrobić.

Można też .... Przez tępienie głupoty i niedopuszczania do pojawiania się w publicznej przestrzeni zwariowanych pomysłów wymusić na tych ludziach zmianę nastawienia i sprowokować ich do przyjęcia kierunku rozwoju, powolnego ale konsekwentnego.

Nie pisałbym Panu o tym bo sam sobie zdaję sprawę z tego, że brzmi jak demagogia ... ale wie Pan co ? To działa ... Tych którzy się stawiali, wyzywali mnie, stukali w czoło i pytali skąd się urwałem ... było tu już kilkunastu ... Teraz są już w zupełnie innym punkcie zawodowego rozwoju. Jednak zmądrzeli choć mieli naprawdę radykalne poglądy i byli całkowicie przeciw temu co tu piszę. Wielu innych ma teraz jasno określone priorytety. Jedni budują, inni planują budowę jeszcze inni tylko wymienili sprzęt na lepszy ... ale to zawsze kroki w dobrym kierunku.

Rozumiem, że nie każdy chce się angażować w jakieś przepychanki, czy prostowanie spaczonych wizji ... Rozumiem. Jeżeli jednak nie chce Pan pomóc .... to proszę przynajmniej nie przeszkadzać. ... bo akurat krytyka to najłatwiejsze działanie. Do tego nie potrzeba ani wiedzy, ani doświadczenia, ani planu, ani celów. Wystarczy stać sztorcem i być na NIE.

W sprawie Fiata ... dostałem inne informacje. Wspomniałem o tym ... i jeżeli jestem w błędzie to po prostu się usprawiedliwiam że ktoś inaczej mi to przedstawił. To jednak bez znaczenia bo niczego to do żadnej omawianej tu sprawy nie wnosi.
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
tomash 
Maniak forum


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 595
Punkty: 9/7
Skąd: pomorskie
Wysłany: 18-12-2011, 01:24   

Robert ! chrzanisz! skąd ty to wszystko bieżesz??No stary tak szybko ,nie zmienisz systemu...Pierdzielisz tu o zasadach,o których nikt nie chce słuchać!KaZdy robi po swoyemu i prędzej czy póżniej dojdzie aaaa jednak było W artoooo. Co nie zmienia faktu że jesteś patafianem .To nic złego.Miałeś trudne dziciństwo tak samo jak ja.....W ealu //////////////////////////////cię bijA ..Tu morzna(morna) odreagować....!! ;]
_________________
tomash
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
ZIEMBA 
Moderator


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1745
Otrzymał 17 punkt(y)
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 18-12-2011, 09:56   

tomash napisał/a:
.Pierdzielisz tu o zasadach,o których nikt nie chce słuchać!


Nie każdy kolego, nie każdy ;)

tomash napisał/a:
KaZdy robi po swoyemu i prędzej czy póżniej dojdzie aaaa jednak było W artoooo.


Dzięki Projekterow może dojdzie do tego prędzej niż pózniej ;)
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Kamil208 
Klubowicz


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 195
Otrzymał 3 punkt(y)
Skąd: Bstok
Wysłany: 18-12-2011, 10:57   

Kilka osób napisało że posiadanie mieszalnika to oszczędność czasu (brak dojazdu do mieszalni)
Dziwi mnie natomiast że nikt nie napisał ile czasu potrzeba dla początkującego kolorysty lakiernika na dobranie koloru, korekte i na ile szkoleń trzeba pojechać żeby to sprawnie ogarniać (mówię o tych którzy sie zastanawiaja brać czy nie)
Tak jak nie każdy będzie dobrym lakiernikiem nie każdy będzie kolorystą!

Moim zdaniem mieszalnik to czysta ekonomia. Masz obrót masz mieszalnik nie masz obrotu nie masz mieszalnika ale już w pewnym momencie nie masz obrotu bo nie masz mieszalnika.

Warsztat bez kabiny jest ograniczony do 1 dużego lakierowania dziennie więc konieczność posiadania mieszalnika ze wzgledu na oszczednosc czasu moim zdaniem jest wątpliwa.
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
ZIEMBA 
Moderator


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1745
Otrzymał 17 punkt(y)
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 18-12-2011, 11:34   

Kamil208 napisał/a:
Warsztat bez kabiny jest ograniczony do 1 dużego lakierowania dziennie więc konieczność posiadania mieszalnika ze wzgledu na oszczednosc czasu moim zdaniem jest wątpliwa.


Kolego, prostą kabine kupi sie już 50tys a używke od 20tys. Dlatego w dzisiejszych czasach warsztat bez kabiny to nie warsztat, nie oszukujmy się. Kabina stała sie standardem w warsztacie lakierniczym.

Kamil208 napisał/a:
Dziwi mnie natomiast że nikt nie napisał ile czasu potrzeba dla początkującego kolorysty lakiernika na dobranie koloru, korekte i na ile szkoleń trzeba pojechać żeby to sprawnie ogarniać (mówię o tych którzy sie zastanawiaja brać czy nie)


Dobry system który ma sporo alternatyw, połaczony z warsztatem który naprawia w miare młode samochody bo chce zarabiac a nie egzystowac, połączony z lakiernikiem który ma zasade że cieniowanie jest obowiązkowe w każedj naprawie sprawia, ze w 95% przypadków kolor wchodzi z fiszki bez żadnej ingerencji w skład. Przy pozostałych przypadkach można prosic o pomoc technika.
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
4x4 
Wyjadacz


Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 136
Punkty: 1/7
Skąd: Okolice Częstochowy
Wysłany: 18-12-2011, 11:37   

Projekter to może napisz na jakich zasadach można brać mieszalnik ? nie patrz i nie obrażaj się jak ktoś coś wypisuje , a ma do tego prawo , jego cyrk . Jak chcesz pomóż pisząć na FORUM to zrób to i nie poniżaj się i pisząc teksty w stylu " durniu itp." tyle masz kultury czy Cię łatwo wyprowadzić z równowagi ? Nie każdemu jest pisane mieć warsztat za 300000 zł bo nie chce mieć i nikt mu nie wytłumaczy , chociaż podziękowania że się starasz i masz do tego zdrowie ;)

Dla takich jak Ja możesz napisać tu na forum a nie na pw

pozd.
_________________
Mieszalnia Lakierów Mipa A.G
Autocolor
Sklep Lakierniczy
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
ZIEMBA 
Moderator


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1745
Otrzymał 17 punkt(y)
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 18-12-2011, 12:12   

4x4 napisał/a:
Projekter to może napisz na jakich zasadach można brać mieszalnik ?


Tego raczej tu Ci nikt nie powie. Są różne regiony Polski i różni dystrybutorzy dający klientowi różne warunki. Zadzwoń do przedstawiciela danej firmy to sie dowiesz co i jak ;)
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
PROJEKTER 
Ekspert



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 3099
Punkty: 101/7
Skąd: ... z przyszłości
Wysłany: 18-12-2011, 14:02   

tomash napisał/a:
Robert ! chrzanisz! skąd ty to wszystko bieżesz? Co nie zmienia faktu że jesteś patafianem .To nic złego.Miałeś trudne dziciństwo tak samo jak ja.....W ealu //////////////////////////////cię bijA ..Tu morzna(morna) odreagować....!! ;]


:) Gdybym siedział w lakierni przez 10 godzin dziennie i lakierował, a wiedzę czerpał z forum i od tych ludzi którzy do mnie przyjadą to faktycznie nie wiele bym wiedział. Czyli tyle co Ty @tomash. Tzn wiedziałbym jaki nr koloru ma czerwona perła na Mazdzie 626, ile kosztuje taśma klejąca kiedy blacharz oda mi samochód ... to by mnie interesowało. ;)

Gdybym jednak jeździł po Polsce do lakierni a tam ludzie by skakali z tematu na temat i pytali o płytki, ogrzewania, przepisy, technologie, sprzęt i masę dupereli dotyczących organizacji lakierni no to żeby nie być durniem musiałbym te informacje przyswoić.

Gdybym kiedyś pracował na lakierni, albo był z raz jej szefem to nie dałbym sobie wcisnąć pierdół marketingowych ploteczek i mitów jak co działa. Do tego gdybym się rzucił na budowę własnej lakierni i ją skończył to moje doświadczenie było by tak wielkie że na tym forum przygniótłbym nie jednego fantastę ;) ... ale gdybym zrobił to ponownie i wybudował sobie drugi warsztat tym razem sprytnie negocjując umowy na dostawę mieszalni i mądrze dobierając wyposażenia, najpierw żądając prezentacji lakierów czy jakiegoś systemu to na tym forum przygniótłbym wiedzą i doswiadczeniem nawet tych co wybudowali sobie jeden warsztat ;) Gdybym miał do tego możliwość obejrzenie setek lakierni, kabin, systemów materiałowych i porozmawiania z użytkownikami o wadach i zaletach albo o cenie i kompletacji albo o jakości danego rozwiązania ... no to na tym Forum mógłbym już wchodzić w polemikę i dyskusje z producentami tego sprzętu dostawcami traktując bezczelnie każdego kto wyskakuje z pierdołami, plotkami i mitami na temat czegoś czego nie widział, nie zna ale się mądruje.

Co by teraz było jakbym wpadł na pomysł zrobienia projektu takiej lakierni i wykorzystania posiadanego malutkiego w skali branży ... ale gigantycznego w skali tego forum doświadczenia. Kto by to zrobił lepiej skoro Ja miałbym już za sobą dwie inwestycje i setki wycieczek spotkań i szkoleń, a do tego sam lakierował i kierował lakiernią ? Nikt by mnie tu niczym mądrym nie zaskoczył :nono:

Ale jakbym tak się pojawił jakiś przemądrzalec ciskający obelgi za to że nie mam pojęcia o przepisach wymogach formalnych wytycznych środowiskowych budowlanych czy ppoż to albo musiałbym ta wiedzę uzupełnić albo przyznać że dureń ze mnie. Załóżmy jednak że przy tych budowach i jednym projekcie lakierni specjaliście z różnych dziedzin powiedzieli by co i jak pokazali odpowiednie przepisy i rozwiązania. Może wtedy mógłbym nawet zaprojektować i wybudować z jedną ASO ... i może wtedy podejrzeć jak się załatwia umowę na mieszalnię w zamian za kabinę i częściowe wyposażenie całej lakierni ... Kurde :) jakbym zobaczył że to się tak da to odrazu bym poradził żeby mój kupmel sobie tak zrobił i następny i kolejny, a że oni mają pomysł na inny niż Ja mieszalnik to w efekcie miałbym po roku pełny obraz tego co kto i za co może zaoferować ;)

WOW :) ... dwie budowy + jeden projekt i kilka spotkań w sprawie mieszalni i urządzeń do tego ze sto wizyt w innych lakierniach + posiadane doświadczenie szefa lakierni i lakiernika i ... nie ma w zasadzie nikogo kto na forum złożonym z fantazji i mitów mógłbym mi podskoczyć ... :plaża: .... baaaa nawet po wymianie kilkuset postów w setkach tematów mógłbym zacząć dzielić te Nicki na skrajnych durniów z małym mózgiem, :spaduwa: normalnych ludzi którzy tak jak JA kiedyś, tkwią nadal w nie weidzy, ale potrzebują wsparcia informacji i rzetelnych danych :okulary: , oraz na tych którzy w swojej wąskiej dziedzienie biją mnie na łeb posiadaną widzą :pokłon: ... bo co tu ukrywać wiem dużo o wszytkich aspektach po tych dwóch budowach i jednym projekcie, ale już specjalistyczne aspekty są poza moim zasięgiem :dziura: ... Mógłbym tak zrobić ;) Może się jednak pojawić ktoś kto wykonał dwa projekty i wybudował cztery lakierni i przynajmniej z kilka lat to robi :O Ja do niego skoczę ze swoim mikro doświadczeniem a on mnie rozwali konkretami i dowodami że to ja jestem dureń :killer:

No ale ... jakbym tak zrobił z dziesięć tych lakierni i z dwie ASO i tak negocjował z tymi koncernami i kumplował się po tych oficjalnych spotkaniach z dystrybutorami i dostawcami i producentami to pewnie łeb by mnie bolał od chlania z nimi tej wódy i nocnych imprez ... ale co bym się dowiedział to ho ho ho ... i jakie szybkie źródło informacji ... :piwosz: .

Jak mnie klient zaskoczy mega trudnym pytaniem to jeden telefon w przerwie spotkania i ... Część Kaziu ... jak tam po ostatniej imprezce ... słuchaj możesz zdjąć z regału głowicę do SATA 4000 RP 1,3 i zmierzyć jej faktyczny wymiar .... i co tam u córki ? ... albo Witam Pani Aniu podobno zmieniły się przepisy w sprawie emisji z lakierni ... prześle mi Pani rozporządzenie i uwagi z interpretacją ? ... co tam u męża :)

... ale by wtedy było .... ech ... a Jakby tak zrobić z 50 takich lakierni ... O JA CIĘ ...NIKT by mi nie podskoczył PROJEKTER INIEMAMOCNY :D .... NIE noooo wtedy to już mogła by mi nawet palna odwalić do głowy i zacząłbym gnębić nawet producentów, że pieprzą coś w kabinie, albo w pistolecie, albo zacząć się mądrować na prezentacjach materiałów, że technikowi coś się pokićkało, że gada głupoty, a tu dowody proszę ... albo bym tak ... Nie daj Boże skoczył do gardła jakiemuś prawnikowi o lakiery wodne, albo strażakowi w trakcie kontroli lakierni, że ma wiedzę z czasów gdy się cofał lodowiec .... :debil:

Może lepiej NIE .... bo nikt by mnie wtedy nie lubił np taki @s_t_67 albo kolega @tomash ;(

... ale co by się stało w tej mojej pecynie gdybym tak ze 13 lat zajmował się tymi projektami budowami, wyposażeniem i technologiami ? Jakbym tak skończył od 1998 roku do dziś - 173 takie inwestycje ... w tym 37 ASO ? ... Nie Nooooo ... wtedy to już bym był nie do życia :foch: ... wtedy jakby jakiś lakiernik z wielkiej lakierni w Białymstoku AUTO ST67 napisał jakieś pierdoły to bez hamulców i ceregieli zostałby durniem miesiąca :smieszne: ... No normalnie nie miałbym hamulców w tępieniu dziadostwa gówonjadztwa durnoty zawodowej mitów i popierdółek budowanych ze śmieci po norach zwanych hucznie warsztatami :gilotyna: ... ale by było .... setki wrogów :dobrze:

Choć z drugiej strony na co komu durny przyjaciel ? ... albo jęczydupa hamująca parcie do przodu i rozwój ? :D

Kurde ..... ale jednak dobrze że Ja tak tylko udaję i strugam ważniaka i mądrusia, bo by mi jeszcze w jakimś gwiazdorskim poście szanowany krajowy autorytet lakiernictwa z pomorza inż magr. @tomash napisał, że jestem PATAFIANEM ... i wtedy by mi się normalnie głupio zrobiło :czesc:
_________________
Chcesz wiedzieć więcej ?
projekter@projekter.pl
Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Krzychuautim 
Ekspert



Dołączył: 21 Cze 2011
Posty: 256
Otrzymał 8 punkt(y)
Skąd: Poznań
Wysłany: 18-12-2011, 17:49   

PROJEKTER napisał/a:
... ale co by się stało w tej mojej pecynie gdybym tak ze 13 lat zajmował się tymi projektami budowami, wyposażeniem i technologiami ? Jakbym tak skończył od 1998 roku do dziś - 173 takie inwestycje ... w tym 37 ASO ? ... Nie Nooooo ... wtedy to już bym był nie do życia


To tłumaczy jakość napraw wykonywanych w ASO.
_________________

Dodaj Punkt autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Artykuły i publikacje


Zagadnienia Prawne


Zagadnienia Techniczne